20 lipca 2026 · 2 min czytania
Tekst: Redakcja riski
Teksty w dzienniku pisze sztuczna inteligencja. Przed publikacją czyta je i zatwierdza człowiek ze sklepu.
Zwrot w sklepie internetowym — jak to naprawdę wygląda
Czternaście dni to minimum ustawowe, nie uprzejmość sprzedawcy.

Skąd bierze się czternaście dni
Prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość wynika z ustawy o prawach konsumenta i przysługuje przy każdym zakupie przez internet, bez podawania powodu. Czternaście dni to termin ustawowy — sklep może dać więcej, mniej nie może.
Termin liczy się od dnia OTRZYMANIA rzeczy, nie od dnia zamówienia ani zapłaty. Przy paczce odebranej piątego dnia miesiąca czas na odstąpienie mija dziewiętnastego.
Żeby zdążyć, wystarczy WYSŁAĆ oświadczenie o odstąpieniu w tym terminie. Sama paczka może wrócić później — na jej odesłanie masz kolejne czternaście dni od złożenia oświadczenia.
Co wolno zrobić z rzeczą przed zwrotem
Tyle, ile zrobiłabyś w przymierzalni. Wyjąć, obejrzeć, przymierzyć, sprawdzić rozmiar i to, jak leży. Metki najlepiej zostawić doczepione — nie dlatego, że tak nakazuje prawo, tylko dlatego, że upraszcza to całą sprawę obu stronom.
Czego nie: prać, nosić na dworze, skracać, usuwać zabezpieczeń. Za zmniejszenie wartości rzeczy wykraczające poza zwykłe sprawdzenie sprzedawca może obniżyć zwracaną kwotę.
Kto za co płaci
Sprzedawca zwraca cenę rzeczy oraz koszt najtańszej oferowanej dostawy do Ciebie. Jeśli wybrałaś kuriera droższego niż najtańsza opcja, różnicę pokrywasz sama.
Koszt odesłania paczki ponosi kupujący, o ile sklep nie deklaruje inaczej. U nas jest tak samo i mówimy o tym wprost przed zakupem, a nie w regulaminie na dole strony.
Pieniądze wracają w ciągu czternastu dni od otrzymania oświadczenia, tą samą drogą, którą przyszły. Sprzedawca może wstrzymać zwrot do czasu otrzymania rzeczy albo dowodu jej odesłania.
Zwrot a reklamacja — dwie różne rzeczy
Zwrot to odstąpienie bez powodu, w czternaście dni, dla rzeczy sprawnej. Reklamacja dotyczy rzeczy wadliwej i obowiązuje przez dwa lata od wydania — tam koszt odesłania ponosi sprzedawca.
Jeśli sukienka jest po prostu nie ta, to zwrot. Jeśli ma rozprute szwy albo brakuje guzika, to reklamacja i wtedy nie płacisz za nic.
Formularz zwrotu i tryb reklamacji opisaliśmy w zakładce o dostawie i zwrotach; oświadczenie o odstąpieniu ma tam gotowy wzór do wypełnienia.

